poniedziałek, 23 września 2013

Z racji tego iż siedzimy w domku, postanowiłam napisać jeszcze jeden post. Natanek ma 6 i pół miesiąca a już jest mega cwaniaczkiem. Wszystko wymusza płaczem, szczypaniem, gryzieniem, dosłownie to on zamienia mi się w tyrana ;) hihi. W nocy budzi się trylion razy, to nic że na sekund pięć, ale ja i tak jestem już wtedy wybita ze snu i męczę się z ponownym zaśnięciem. Naprawdę to nic, przecież można tak funkcjonować już ponad 6 miesięcy...owszem można zdaniem osób, które nie posiadają własnych dzieci,każda mama mnie zrozumie :). Są dni kiedy człowiek zaczyna wyglądać i czuć się dosłownie jak zombie, ale to nie zmienia faktu,  że mimo tych ciężkich nocy, mimo jego marudzenia,  jest całym światem ,którego z każdym dniem kocham coraz bardziej. Zwłaszcza teraz gdzie zmienia się dosłownie codziennie, dzień w dzień robi coś nowego, nowe gesty, nowe dźwięki..ahh dużo można by tu pisać. Jednym słowem mówiąc KOCHAM GO




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz